| |
Harlem - .. że naj...
pojmij, że pora, iść w dwie strony trzeba
przez las umarłych snów i słów, Że, naj
zerwane ślady stóp, nie doszły nieba
gipsowy głuchy raj, w nim chcesz to trwaj
wilki drapieżnych rąk ofiary węszą
przedmioty szczerzą kły, świat zły jak my
bezradnie krąży czas, zegary w miejscu
bolesny stały dźwięk, to lęk, nasz lęk
pamiętam miało być, pamiętam że mówiłeś
demona grymas dzień ten ma
diabelski pędzi młyn z niszczącą siłą
i nowe dno jest bliżej dna
z popiołów jakiś świat znów lepić trzeba
nowych doczekać snów i słów że, naj
odciskać ślady stóp w drodze do nieba
być pastwą nowych złud że cud, czy cud
obrazy, wizje łyka ogień
nadzieja chwyta co się da
to jasne twarze, twarze drogie
pochłania wciaż mgła
|
|
| |
|