| |
Agnieszka Osiecka - Ulica Japońskiej Wiśni
Szare ulice, szare balkony, z widokiem na inne
szare balkony.
Szare żony, szare spódnice, z widokiem na nowe
szare spódnice.
Gdzieniegdzie jeszcze kocie łby,
a w kocich łbach kocie sny.
Ulica japońskiej wiśni,
niech ci się przyśni co jakiś czas.
Ulica japońskiej wiśni,
niech się wymyśli w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry, purpurą w dół,
na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.
Ulica japońskiej wiśni,
niech ci się przyśni co jakiś czas.
Ulica japońskiej wiśni,
niech się wymyśli w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry, purpurą w dół,
na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.
Szare kominy, ptaki bezskrzydłe, z widokiem na
inne
ptaki bezskrzydłe.
Szare serca, biedne liczydła, z widokiem na
randkę
z innym liczydłem.
Gdzieniegdzie jeszcze małe drzwi, a w małych
drzwiach
śmieszne sny.
Ulica japońskiej wiśni,
niech ci się przyśni co jakiś czas.
Ulica japońskiej wiśni,
niech się wymyśli w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry, purpurą w dół,
na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.
Ulica japońskiej wisni,
niech ci się przyśni co jakiś czas.
Ulica japońskiej wiśni,
niech sie wymyśli w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry, purpurą w dół,
na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.
|
|
| |
|