| |
Irena Santor - Przy kominku
Spośród starych płyt gramofonowych jedną najpiękniejszą znam,
czasem, kiedy wieczór jest zimowy, tę niemodną płytę sobie gram.
Zdaje mi się wtedy, że wróciłeś i wróciła młodość moja znów.
Snuje się za nami słowo "miłość", najpiękniejsze spośród wszystkich słów.
Przy kominku mrok zapadł szary jak mgła,
przy kominku piosenkę starą ktoś gra.
Powracają wspomnienia z dawnych tych dni,
gdy po raz pierwszy "kocham Cię" mówiłeś mi.
Patrzę na pożółkłe fotografie i uśmiecham się wśród łez.
Dziś już wytłumaczyć nie potrafię, czemu mi tak źle bez ciebie jest.
Stara płyta kręci się i szumi, jest pęknięta tak jak serce me.
Serce to zapomnieć już nie umie i z daleka pożegnanie śle.
Przy kominku mrok zapadł szary jak mgła,
przy kominku piosenkę starą ktoś gra.
Powracają wspomnienia z dawnych tych dni,
gdy po raz pierwszy "kocham Cię" mówiłeś mi.
|
|
| |
|