| |
Agnieszka Osiecka - Koszula Zetempowska
Dzi¶ koszuli zetempowskiej
już nie nosi się, to fakt,
wisi w szafie, taki los jej,
nie przerobisz, no bo jak?
Jaka ja wtedy byłam -
dobra czy zła,
ładna czy nie -
co ja wtedy mówiłam,
mówiłam chyba, że:
Że pracuję na fabryce drugi rok,
że przychodzę na ¶wietlicę, kiedy zmrok,
że w terenie ludzie rosn±,
że się plan podci±gnie wiosn±
i że jeszcze pokażemy wrogom złym,
z kim tu maj± do czynienia... Spójrzcie, z kim...
A ¶piewało się wtedy to,
no... jakże to szło...
"My Zetempe, my Zetempe,
reakcji nie boimy się..."
Dzi¶ koszuli zetempowskiej
iuż nie nosi się, to fakt,
wisi w szafie, taki los jej,
nie przerobisz, no bo jak?
...Jaki ty wtedy byłe¶?
dobry czy zły?
Głupi? - Kto wie?
Jakie¶ wiersze mówiłe¶
"Chce pani kawy?" - NIE!
- To ¶wietlica, nie "Kopciuszek" ani "Lurs",
niech kolega lepiej czyta krótki kurs,
mnie te sprawy nie obchodz±,
a w robocie tylko szkodz±,
ja chcę jutro, lepsze jutro ¶wiata kuć, .
nie w prywatnej małej skali plany snuć...
A ¶piewało się wtedy to,
no... jakże to szło...
"My Zetempe, my Zetempe,
reakcji nie boimy się..."
Dzi¶ koszuli zetempowskiej
już nie nosi się, to fakt,
wisi w szafie, taki los jej,
nie przerobisz, no bo jak?
...Jaka ja teraz jestem?
Dobra czy zła?
Ładna czy nie?
Jakim dzi¶ mówię tekstem?
Dzi¶ mówię chyba, że:
Że ostatnio mi do twarzy w lilaróż
i w kokardach, i w falbankach, ale cóż.
Spojrzę w lustro, to się chmurzę:
Lepiej było mi w mundurze...
Może kiedy¶ jeszcze wróci taki krój,
nieco inny lub podobny modny strój,
i zanuci się wtedy to,
...no, Jakże to szło...??
|
|
| |
|